POSTĘPOWANIE CYWILNE

Nieważność umowy w praktyce

W jakich sytuacjach można podważyć podpisaną umowę?

jak się odbywa zniesienie współwłasności

Które umowy mogą być podważone?

Choć podpisanie umowy zwykle kojarzy się z ostatecznym ustaleniem praw i obowiązków stron, prawo cywilne przewiduje wiele sytuacji, w których umowa może okazać się nieważna, albo możliwa do unieważnienia. Dotyczy to nie tylko skomplikowanych umów bankowych czy kredytów hipotecznych, lecz także umów pożyczek, sprzedaży, usług, najmu, umów deweloperskich, czy powszechnych umów konsumenckich. 

Nieważność z mocy prawa

Art. 58 Kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) określa sytuacje, w których umowa jest nieważna od samego początku z mocy prawa. Oznacza to, że czynność prawna w ogóle nie wywołuje skutków, które strony chciały osiągnąć, tak, jakby nigdy nie została zawarta. Ten rodzaj nieważności nie wymaga dodatkowych oświadczeń, czy wypowiedzeń - po prostu czynność nie istnieje w obrocie prawnym.
Przepis ten obejmuje trzy główne przypadki:

1. Umowa sprzeczna z ustawą

Umowa jest nieważna, jeśli jej treść lub cel naruszają obowiązujące przepisy prawa.
Sprzeczność może wynikać z tego, że ustawa zakazuje dokonania danej czynności, umowa próbuje ominąć przepisy, np. obejść obowiązki podatkowe lub ograniczenia prawne lub treść umowy przewiduje świadczenia, które są niezgodne z prawem.

Sprzeczność z treścią występuje np. wtedy, gdy strony przewidują w umowie coś, czego prawo wprost zakazuje, albo pomijają elementy, które są obowiązkowe. Typowym przykładem jest próba przeniesienia własności nieruchomości bez zachowania formy aktu notarialnego - nawet jeśli obie strony zgadzają się co do warunków, brak formy sprawia, że umowa jest nieważna. 

Sprzeczność z celem polega natomiast na tym, że umowa ma prowadzić do skutku, który jest niezgodny z prawem, np. zawierana jest po to, aby uniknąć zapłaty podatku, ukryć majątek lub obejść zakaz wynikający z ustawy. W takim przypadku nie ma znaczenia, jak umowa została nazwana - decyduje rzeczywisty cel stron.

2. Umowa zmierzająca do obejścia prawa

Kolejną podstawą nieważności są umowy, które zmierzają do obejścia prawa. To sytuacja często spotykana w praktyce - strony konstruują umowę tak, aby „na papierze” wyglądała zgodnie z przepisami, ale faktycznie ma służyć uniknięciu określonych obowiązków. Przykładem jest zastąpienie umowy o pracę umową zleceniem, mimo że sposób wykonywania pracy spełnia wszystkie cechy stosunku pracy. Celem stron jest wówczas uniknięcie stosowania prawa pracy. 

Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że przy ocenie takich umów ważne jest nie to, jak zostały nazwane, ale to, jak wyglądają faktyczne relacje między stronami.

3. Umowa sprzeczna z zasadami współżycia społecznego

Trzecią grupę stanowią umowy sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, czyli umowy rażąco niesprawiedliwe, krzywdzące, wykorzystujące trudną sytuację jednej ze stron lub naruszające podstawowe normy etyczne. 

Ta podstawa nieważności jest bardziej elastyczna i pozwala sądowi eliminować z obrotu czynności, które formalnie są zgodne z prawem, ale prowadzą do skutków nieakceptowalnych z punktu widzenia uczciwości i słuszności. Przykładem może być umowa pożyczki, w której narzucono nieadekwatnie wysokie koszty osobie znajdującej się w trudnym położeniu, albo sprzedaż wartościowego przedmiotu za kwotę, która w oczywisty sposób nie odpowiada jego wartości.

W każdym z tych przypadków nieważność działa od samego początku, a sąd może wziąć ją pod uwagę nawet wtedy, gdy żadna ze stron nie powołała się na art. 58 k.c. To oznacza, że sąd samodzielnie bada, czy umowa była ważna, zanim rozstrzygnie inne żądania.

Wady oświadczenia woli – błąd, podstęp, groźba

Drugą dużą grupą sytuacji, w których można podważyć umowę, są tzw. wady oświadczenia woli, czyli okoliczności, które wpływają na to, w jaki sposób dana osoba składała swoje oświadczenie i podejmowała decyzję. 

Prawo zakłada, że umowa powinna być wynikiem swobodnej, świadomej i niewymuszonej woli stron. Jeżeli ten warunek nie został spełniony, umowa może być unieważniona.

Najbardziej typową wadą oświadczenia woli jest błąd istotny. Do błędu dochodzi wtedy, gdy jedna ze stron działała w przekonaniu, że treść umowy jest inna niż w rzeczywistości. Nie chodzi tu o drobne nieporozumienia, ale o takie błędy, które miały rzeczywisty wpływ na decyzję o zawarciu umowy. 

Przykładem może być zakup samochodu, co do którego zapewniano kupującego, że jest bezwypadkowy, podczas gdy w rzeczywistości przeszedł poważne naprawy. Jeżeli okoliczność, co do której doszło do błędu, była na tyle istotna, że gdyby kupujący znał prawdę, nie zawarłby umowy, to oświadczenie woli zostało złożone pod wpływem błędu w rozumieniu art. 84 k.c. i może być uchylone.

Jeszcze poważniejszą sytuacją jest podstęp, czyli sytuacja, w której druga strona świadomie doprowadza do tego, aby osoba podpisująca umowę działała w błędnym przekonaniu. Podstęp może polegać zarówno na udzieleniu nieprawdziwych informacji, jak i na zatajeniu faktów, które powinny zostać ujawnione. Jeżeli sprzedawca wie o wadzie towaru, ale celowo ją ukrywa, albo przedstawia fałszywe dokumenty, aby zachęcić do zawarcia umowy, mamy do czynienia właśnie z podstępem. 

Warto podkreślić, że w przypadku podstępu prawo traktuje sprawę surowiej - nawet błąd, który w innych okolicznościach nie miałby znaczenia, może prowadzić do unieważnienia umowy, jeśli został wywołany działaniem drugiej strony.

Kolejną wadą oświadczenia woli jest groźba, czyli sytuacja, w której jedna ze stron została przymuszona do podpisania umowy. Groźba nie musi polegać wyłącznie na bezpośredniej przemocy fizycznej - może to być także groźba dotycząca przyszłych zdarzeń, np. zapowiedź wyrządzenia szkody majątkowej, narażenia na poważne straty, czy ujawnienia kompromitujących informacji. 

Kluczowe jest to, że osoba składająca oświadczenie działała pod wpływem uzasadnionej obawy, że grożące jej zdarzenie rzeczywiście może nastąpić. Jeżeli podpisanie umowy było konsekwencją takiej presji, oświadczenie woli nie zostało złożone dobrowolnie i może być unieważnione.

We wszystkich tych przypadkach – błędu, podstępu i groźby - strona, która chce unieważnić umowę, musi złożyć stosowne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli. 

Prawo przewiduje pewne terminy, których trzeba przestrzegać. Dla błędu i podstępu termin ten wynosi co do zasady rok od wykrycia nieprawidłowości, natomiast w przypadku groźby rok liczy się od momentu ustania stanu obawy. W praktyce oznacza to, że nie można czekać zbyt długo - im szybciej podjęte zostaną działania, tym większa szansa na skuteczne zakwestionowanie umowy.

Wady oświadczenia woli są jednymi z najczęstszych podstaw unieważniania umów w praktyce sądowej. Wynika to z tego, że wiele sporów dotyczy właśnie sytuacji, w których jedna ze stron została wprowadzona w błąd, nie miała pełnej wiedzy o przedmiocie umowy lub została postawiona pod presją. Kluczowe jest udowodnienie tych okoliczności - za pomocą wiadomości, nagrań, opinii biegłych czy świadków - ale dobrze przygotowany materiał dowodowy często prowadzi do skutecznego unieważnienia umowy.

Wyzysk

Wyzysk to sytuacja, w której jedna ze stron wykorzystuje trudną sytuację życiową, niewiedzę, brak doświadczenia lub przymusowe położenie drugiej strony, aby uzyskać dla siebie nieproporcjonalnie duże korzyści. 

Prawo chroni w tym zakresie osoby, które nie były w stanie właściwie ocenić skutków umowy lub negocjować jej treści na równych zasadach.

Kluczowe dla wyzysku są dwie kwestie: rażąca dysproporcja świadczeń i wykorzystanie słabszej pozycji lub sytuacji drugiej strony.

Nie chodzi o zwykłą niekorzystną umowę czy nieudany interes. Wyzysk musi być czymś więcej - musi mieć charakter wyraźnej, widocznej dla każdego dysproporcji, połączonej z okolicznościami wskazującymi na przewagę jednej strony nad drugą. 

Typowym przykładem jest sprzedaż wartościowego przedmiotu za ułamek jego ceny przez osobę w nagłej potrzebie finansowej. Innym przykładem może być podpisanie niekorzystnej pożyczki przez osobę niedoświadczoną, która nie rozumie, jakie koszty faktycznie wiążą się z umową i jakie konsekwencje poniesie w razie opóźnienia w spłacie.

W praktyce sądowej zwraca się uwagę na to, czy strona korzystająca na transakcji miała świadomość słabszego położenia drugiej strony i mimo to zdecydowała się wykorzystać tę sytuację. Istotne jest również, czy warunki umowy były wynikiem realnych negocjacji, czy zostały narzucone jednostronnie.

Jeżeli sąd stwierdzi, że doszło do wyzysku, może podjąć jedną z trzech decyzji:
– unieważnić umowę,
– zmienić jej treść, tak aby świadczenia były bardziej zrównoważone,
– zasądzić odpowiednią dopłatę.
Wybór odpowiedniego rozwiązania zależy od okoliczności konkretnej sprawy, ale wspólnym celem jest przywrócenie elementarnej sprawiedliwości w obrocie prawnym.

Pozorność

Pozorność dotyczy sytuacji, w której strony udają, że zawierają umowę, podczas gdy w rzeczywistości nie chcą wywołać skutków prawnych wynikających z treści dokumentu. Innymi słowy: to, co zapisane na papierze, nie odpowiada temu, co strony faktycznie uzgodniły. Może to wynikać z chęci ukrycia innej czynności lub z założenia, że umowa ma służyć jedynie stworzeniu pozoru określonej sytuacji prawnej.

Przykładem pozorności może być umowa sprzedaży samochodu sporządzona tylko po to, aby ochronić go przed zajęciem komorniczym, podczas gdy w rzeczywistości właściciel nie zamierzał go przenosić na inną osobę. 

Inną formą pozorności jest zawieranie tzw. „umów na próbę”, gdzie strony podpisują dokument, ale z góry zakładają, że nie będzie on wykonywany.
Pozorność może mieć też charakter warstwowy - strony mogą zawierać czynność pozorną (np. darowiznę), aby ukryć czynność rzeczywistą (np. umowę sprzedaży). W takiej sytuacji nieważna jest czynność pozorna, a oceniana jest ważność czynności ukrytej, o ile spełnia ona wymogi prawa.

Sąd, badając pozorność, nie ogranicza się do tego, co wynika z samej umowy. Analizuje zachowanie stron, ich intencje, okoliczności zawarcia umowy oraz to, czy dokument był faktycznie wykonywany. Jeżeli strony w ogóle nie realizowały swoich obowiązków lub robiły to w sposób sprzeczny z treścią umowy, może to świadczyć o tym, że umowa została zawarta jedynie „na papierze”.

Skutki pozorności są bardzo daleko idące - czynność pozorna jest nieważna bezwzględnie, czyli traktowana tak, jakby nigdy nie została dokonana. Nie ma tu potrzeby składania dodatkowych oświadczeń ani żądania unieważnienia - nieważność wynika z samej istoty pozorności. To otwiera drogę do dochodzenia zwrotu świadczeń lub oceny czynności ukrytej, jeżeli faktycznie miała miejsce.

Klauzule abuzywne (postanowienia niedozwolone)

W relacjach między konsumentem a przedsiębiorcą szczególną rolę odgrywają tzw. klauzule abuzywne, czyli postanowienia narzucone przez przedsiębiorcę, które rażąco naruszają interesy konsumenta i nie zostały indywidualnie uzgodnione. Prawo traktuje takie zapisy bardzo rygorystycznie - jeśli umowa zawiera klauzulę abuzywną, to postanowienie to jest nieważne, a konsument nie jest nim związany, nawet jeżeli podpisał umowę i zapoznał się z jej treścią.

Klauzule abuzywne mogą dotyczyć różnych obszarów. Mogą to być np. zbyt wysokie kary umowne, niejasne opłaty, prawa przedsiębiorcy do jednostronnej zmiany ceny lub treści umowy, ograniczenia odpowiedzialności sprzedawcy, czy też postanowienia utrudniające wypowiedzenie umowy. 
W praktyce dotyczy to umów telekomunikacyjnych, bankowych, pożyczkowych, deweloperskich, a także umów zawieranych w Internecie.

Sądy oraz UOKiK wielokrotnie podkreślały, że klauzule abuzywne nie wiążą konsumenta od samego początku - nawet jeżeli przedsiębiorca twierdzi, że klient „zgodził się na warunki”. To oznacza, że część umowy może zostać wyłączona, a pozostała część obowiązuje dalej, jeżeli może samodzielnie funkcjonować. 

W niektórych sytuacjach wadliwe postanowienia są tak istotne, że powodują nieważność całej umowy. Wówczas konsument może żądać zwrotu świadczeń i dochodzić swoich roszczeń, jak przy klasycznej nieważności umowy.

Brak wymaganej formy lub brak umocowania

Nieważność umowy może wynikać również z przyczyn formalnych. Przepisy przewidują, że niektóre czynności prawne muszą mieć określoną formę - czasem zwykłą formę pisemną, a czasem formę aktu notarialnego. Jeżeli strony nie zachowają tej formy, umowa może być nieważna z mocy prawa. 

Najbardziej znanym przykładem jest umowa sprzedaży nieruchomości - zawarcie jej bez aktu notarialnego sprawia, że umowa jest bezskuteczna, nawet jeśli strony zgodnie ją podpisały.

Podobnie wygląda sytuacja, gdy umowa została zawarta przez osobę, która nie miała odpowiedniego umocowania do działania w imieniu innej osoby lub podmiotu. Jeśli ktoś podpisze umowę, nie mając pełnomocnictwa, albo przekroczy jego zakres, umowa nie wywołuje skutków prawnych, chyba że zostanie później potwierdzona przez osobę, która powinna ją zawrzeć.

Brak formy lub brak umocowania często ujawniają się dopiero wtedy, gdy realizacja umowy napotyka przeszkody - np. w postępowaniu sądowym lub w procesie rejestracji w odpowiednich instytucjach. Wówczas dopiero okazuje się, że umowa od początku była nieważna, a strony muszą przywrócić stan sprzed jej zawarcia.

Jak unieważnić umowę w praktyce?

Unieważnienie umowy zależy od tego, z jakiego powodu jest ona kwestionowana - czy chodzi o nieważność z mocy prawa, czy o wadę oświadczenia woli. W większości przypadków konieczne jest podjęcie kilku konkretnych kroków.

Pierwszym z nich jest dokładna analiza umowy, jej treści oraz okoliczności, w jakich została podpisana. Warto zgromadzić wszystkie dokumenty: samą umowę, załączniki, korespondencję, nagrania rozmów czy dowody dotyczące stanu rzeczy (np. dokumentację techniczną przy zakupie pojazdu). To na tej podstawie ustala się, które przepisy mogą mieć zastosowanie i czy istnieją podstawy do jej unieważnienia.

Jeżeli umowa jest nieważna z mocy prawa (np. sprzeczna z ustawą albo zawarta bez wymaganej formy), często wystarczy samo powołanie się na tę okoliczność. W praktyce jednak strony najczęściej potrzebują wyroku sądu, który potwierdzi nieważność i umożliwi dochodzenie dalszych roszczeń, takich jak zwrot pieniędzy lub świadczeń.

W przypadku wad oświadczenia woli konieczne jest złożenie oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych złożonego oświadczenia woli. Można to zrobić na piśmie, kierując je do drugiej strony umowy, ale zazwyczaj i tak kończy się to sporem sądowym - zwłaszcza gdy w grę wchodzą istotne kwoty lub różnice stanowisk.

Jeśli druga strona nie zgadza się z unieważnieniem umowy albo spór dotyczy zwrotu świadczeń, konieczne jest wniesienie pozwu. Zazwyczaj przybiera on formę pozwu o ustalenie nieważności umowy, albo pozwu o zwrot nienależnego świadczenia, jeśli umowa była już wykonywana.

Sąd bada wtedy zarówno treść umowy, jak i okoliczności jej zawarcia: dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych, czy korespondencję. Dopiero na tej podstawie wydaje wyrok, który przesądza o tym, czy umowa była ważna, czy nie.

W praktyce unieważnienie umowy to nie tylko stwierdzenie nieważności, ale również konieczność rozliczenia stron, czyli zwrotu tego, co zostało wzajemnie świadczone. Ten etap bywa często najbardziej czasochłonny i wymaga właściwego przygotowania materiału dowodowego.

Jeżeli umowa budzi wątpliwości albo jej skutki są niekorzystne, warto jak najszybciej ustalić, czy istnieją podstawy do jej unieważnienia oraz jakie kroki można podjąć, aby zabezpieczyć swoje interesy. Dobrze przeprowadzona analiza prawna pozwala uniknąć ryzyka i świadomie podjąć dalsze decyzje.

O AUTORZE

Adwokat Karina Dorobisz
Kancelaria Adwokacka
ul. Jagiellońska 24/3, 40-032 Katowice
tel. +48 516 400 692
https://adwokatdorobisz.pl

Komentarze
Thank you! Your message has been sent.
Unable to send your message. Please fix errors then try again.